Tribute to Tomasz Mann

Zawsze kiedy łamie mi się paznokieć, czyli jakieś dwa do trzech razy dziennie, myślę o Hansie Castorpie i obgryzionych paznokciach Kławdii Chauchat, w której był tak beznadziejnie zakochany przez niemal siedem lat swojego pobytu w sanatorium „Berghof”. W[…]

Stary lubieżny dziadu

Anegdota jest taka: w młodzieńczym okresie burzy i naporu (przez niektórych uważanym za heroiczny), czyli mniej więcej w drugiej klasie liceum, zaczytywałam się w książkach Milana Kundery. Wychodziły wtedy w PIW-ie w charakterystycznej, czarnej serii.[…]

Bohater (wersja robocza)

Dostałam pod choinkę kołonotatnik z Bohaterem. Rozczarowanie razy dwa: pierwsze wyrażone przez znajomego ośmiolatka („Ale ta pani brzydko rysuje”), drugie moje („Jak to wszystkie kartki oprócz jednej są zapisane? A gdzie ja mam się dopisać?!”).[…]

Michał R. Wiśniewski

Mówcie, co chcecie, ale jak ktoś w Polsce nazywa się Michał Wiśniewski i do tego chce być pisarzem, nie ma lekko. Nawet mimo dodania „R.” między imieniem i nazwiskiem, w wynikach Google’a wyskakują głównie zdjęcia legendarnego[…]

Wszyscy czytamy Houellebecqa*

  Mimo że po lekturze Uległości owo dramatyczne pytanie, które zadała kiedyś w odniesieniu do prozy Houellebecqa Kinga Dunin: „Jak tu żyć w świecie, w którym kobiety nie wyglądają ani nie chcą zachowywać się jak tajskie[…]

Kogo interesują nagrody literackie?

Kliknęłam dzisiaj link „Finałowa siódemka Nagrody Literackiej Angelus”, żeby rzucić okiem na nominacje, ale po chwili zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś oprócz mnie w ogóle to czyta. Bo mam wrażenie, że nikt. Sama nie wiem,[…]

Trzeba mieć jakichś idoli

Muszę przyznać, że zbieranie materiałów do mojej przyszłej bestsellerowej powieści pseudoautobiograficznej pt. Jak nie napisałam doktoratu idzie tak dobrze, że powinnam chyba trochę przystopować i dać światu jeszcze chwilę poczekać na to literackie objawienie. Tymczasem przeczytałam wywiad-rzekę[…]

Jesteśmy brzydcy i chaotyczni. Nowa Masłowska

W zasadzie mogłabym, pisząc o nowej powieści Masłowskiej, postawić dowolnie wybraną tezę (na przykład, że ta książka to wydmuszka, albo że właśnie wręcz przeciwnie, że ta „pusta” forma jest zamierzona, bo każdy może do niej[…]