Sandman był tylko jeden

Wróciłam z koncertu „Tribute to Morphine” i – mimo że wrażenia mam ogólnie bardzo pozytywne – refleksja jest jedna: nie da się ukryć, że Sandman był tylko jeden. Doskonale pamiętam jak – gdzieś w okolicach[…]

8 razy Nosowska (wersja ocenzurowana)

Otóż: jestem chora i nie przyjmuję wizyt. Ostatnie dni przespałam i przemajaczyłam (nie mogłam znieść tych bębnów, piszczałek i palenia kukieł). (Zabawne, jak bardzo aktualne są te słowa w dowolnym wybranym kontekście). W tym stanie[…]

Destroyer. Konstruktywnie

Uzależniłam się ostatnio od płyty Your Blues Destroyera, co w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami OFF-a nie jest specjalnie złą wiadomością. Przy całej melancholii, jaką przesycony jest ten album, jest to jednak ten rodzaj „bluesa”, przy którym[…]

In limbo

W ogóle nie mogę słuchać tej płyty. Nie da się. I jeszcze ten teledysk, na którym Yorke wygląda jakby się czegoś nawciągał. I ci wszyscy recenzenci, płaczący histerycznie: „Gdzie nasze Radiohead?”, „Gdzie nasze gitary?”, „Gdzie[…]

Jest!

No, jak oni to zrobili?! Żadnych przecieków, z dnia na dzień nowa płyta. Zero szans na przygotowanie się. Życie fana jest ciężkie.

TV on the Radio gra

Od dłuższego już czasu, ale od kilku dni szczególnie intensywnie, słucham Dear Science na przemian z Return to Cookie Mountain i cały czas nie potrafię ogarnąć, jak grupa czarnoskórych (niech żyje polityczna poprawność!) z Nowego Jorku może robić tak brytyjską w[…]

Gdzie jest teraz Billy Corgan?

Do Smashing Pumpkins mam stosunek lekko ambiwalentny. Gdzieś w drugiej albo trzeciej klasie liceum kupiłam sobie we wrocławskiej (kultowej!) Bemolice płytę (kasetę!) Adore. Nie podobała mi się w ogóle. Była zdecydowanie za miękka, za spokojna i[…]

Nosowska. Reload

Czasem mnie nachodzi i słucham na przemian Karmy, ? i Osieckiej. Nie chce mi się odpierać zarzutów, które natychmiast się pojawiają (tak, Nosowska to wokalistka głównonurtowa; nie, nie wszystkie rzeczy, które zrobiła, mi się podobają), wystarczy mi przekonanie, że[…]

Artur

– Artur, a powiedz, dlaczego zamykasz oczy, jak śpiewasz? Są takie ładne… – Bo w życiu chodzi o muzykę – odpowiada Artur. – Tylko o nią. Nie, nie chodzi mi o wykpienie pierwszej instytucji polskiej muzyki rozrywkowej[…]