Autorzy na literę H

Po szkole szło się dziurawą asfaltówką w kierunku Rogów, a potem przez pola na stary, nieużywany poligon, gdzie można było biegać po pozostałościach okopów i bunkrów. Chociaż bracki straszył, że poligon na pewno jest zaminowany. Albo[…]

„Wiadomości Wędkarskie” czekają

Uwielbiam blurby wydawców. „Piekło hipsterstwa” – a w środku historyjka o chłopcu, który naczytał się za dużo Gombrowicza. „Proza odważna, heretycka i ostra jak brzytwa” na okładce nowej książki Zbigniewa Mentzla zapowiada coś przynajmniej na miarę[…]

Tarantino dla ubogich

Rozpuściła włosy i wdychała zapach odżywki. Musiał się mieszać z zapachem wody toaletowej za uszami i na szyi, chociaż tej ostatniej nie wyczuwała już w ogóle, z wyjątkiem tego momentu, kiedy zanurzała się w basenie i[…]

Nienawidzę życia

Bo: 1. Nie jestem jak Thom Yorke. 2. Nie mam talentu Masłowskiej i nie mogę zarabiać pisaniem na życie. 3. Ciągle dostaję w dupę. 4. Zamiast normalnych mężczyzn zaczepiają mnie zwykle panowie 60+, oferując, że zrobią[…]

The cruellest month

W kwietniu chcę mieć 10 lat, czarne lakierki z kokardką i zaraz po szkole grać z Kamilą w gumę do upadłego. Pisać wypracowanie – ciąg dalszy powieści Ten obcy i wyciągać z szafy koronkowe rękawiczki[…]

Piekło hipsterstwa

Kuba Wojtaszczyk plastycznie i trafnie maluje pustkę, bezsilność i piekło hipsterstwa. To ciekawa i aktualna literatura. Polecam – napisał Kuba Żulczyk o powieści Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć. Rekomendacja znalazła się wprost na przedniej okładce, co mnie[…]

Z rozmyślań przy sprzątaniu

Ładny dzień nam dzisiaj Bozia dała. Wdychając zapach płynu do czyszczenia szyb, który lubię prawie tak bardzo, jak chloru po basenie, myślałam o tym, że może potrzebuję jednak przewodnika duchowego (WTF?). Że z okazji walentynek[…]

Tribute to Tomasz Mann

Zawsze kiedy łamie mi się paznokieć, czyli jakieś dwa do trzech razy dziennie, myślę o Hansie Castorpie i obgryzionych paznokciach Kławdii Chauchat, w której był tak beznadziejnie zakochany przez niemal siedem lat swojego pobytu w sanatorium „Berghof”. W[…]

Stary lubieżny dziadu

Anegdota jest taka: w młodzieńczym okresie burzy i naporu (przez niektórych uważanym za heroiczny), czyli mniej więcej w drugiej klasie liceum, zaczytywałam się w książkach Milana Kundery. Wychodziły wtedy w PIW-ie w charakterystycznej, czarnej serii.[…]